Mam na imię Magda i kompulsywnie kupuję ubrania.

Mam na imię Magda i nałogowo – kompulsywnie kupuję ubrania – tak by to mogło wyglądać jeszcze kilka lat temu. Ale za zacznijmy od początku… Modą interesuję się chyba od zawsze już jako mała dziewczynka miałam ogromne zamiłowanie do piękna: pamiętam babciną torebkę z biglem, biżuterię i szyte samodzielnie ubrania. Jednak mój poważny związek z modą rozkwitł 10 lat temu kiedy to rozpoczęłam pracę w korporacji i musiałam mieć wszystko. Dosłownie wszystko, szafa pękała w szwach, a Panie w sieciówkach już znały mnie tak dobrze, że proponowały kawę na wejściu 🙂 Jak się pewnie domyślacie zdecydowanej większości tych łupów nigdy nie miałam na sobie – to były raczej ulotne zauroczenia. Wszystko zmieniło się gdy uległam kontuzji, która na niemalże dwa lata sprawiła, że nie byłam tak mobilna jak kiedyś. Miałam wtedy okazję do zastanowienia się nad sobą, swoim życiem i tym co jest dla mnie ważne, również w kwestii ubioru. Wtedy też odkryłam, że praca w korpo nie jest dla mnie, chociaż nie ukrywam nauczyłam się w niej wiele. Pracy w zespole, kierowania ludźmi, prowadzenia szkoleń i motywacji – to wszystko mam nadzieję z powodzeniem wykorzystam u siebie!

Z początku wstydziłam się mówić otwarcie o tym, że będę zajmować się modą – wiem niemądre… odpowiadałam niby żartem, że teraz będę ubierać ludzi. Jednak nie było w tym przekonania. Aż zupełnie niedawno nastał przełom i uświadomiłam sobie, że jak czynność, którą wykonujemy codziennie może być śmieszna i nieważna? I dzisiaj z dumą opowiadam o moim związku z modą jako Moja szafa jest uporządkowana, ale pełna wyjątkowych perełek!

A dzisiaj pomagam ludziom – pomagam im w stworzeniu wyjątkowej relacji z modą i ubraniami. Bo one naprawdę dobrze wykorzystane pomagają osiągnąć cele i spełniać marzenia.

Skomentuj

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *