Samoakceptacja. Dzień drugi.

Samoakceptacja. Dzień drugi.
Kobiecość to siła.

Za gruba. Za chuda. Za niska. Za wysoka. Ruda. Blondynka. Za ciemna. Za jasna. Za dobra. Zła. Nie czuła. Za miękka. Za miła. Za głupia. Za zielona. Za niebieska. Zmień te buty. Zmień te spodnie. Koszulka nie pasuje. Ubierz się. Zdejmij to. Jak Ty wyglądasz? Nikt Cię nie zechce! Wystarczy.

Tak łatwo przychodzi nam ocenianie innych, w dobrej wierze, żeby mu lepiej było. Chyba lepiej szczerze powiedzieć? A po co? Czy ja swojego życia nie mam, żeby własne wybory innym narzucać. A bo ja bym zrobiła TAK… i dobrze jak będziesz w tej sytuacji to zrobisz. A teraz nie mów – bądź! Potrzymaj za rękę! Powiedz, możesz na mnie liczyć…

Chcesz decydować o sobie – pozwól to robić innym!

Pani Magdo, ale tak nie można. To nie wypada. To nie jest dobre. Tak nie można.

Dziękuję! Nie przyjmuję!

Kobiecość to jest siła! Nie poddamy się! Będziemy silne! Nikt nie może nam mówić co mamy robić albo inaczej może – niech mówi – ale ja tego przyjąć nie muszę. Dziękuję. Nie przyjmuję i proszę już iść!

Myślisz, że możesz mnie złamać? Ha ha ha – proszę Cię! I tak Ci powiem:

WYPIERDALAJ!

Przepraszam inaczej nie umiem!

Kobiecość to jest siła!
Za gruba. Za chuda. Za niska. Za wysoka.

Skomentuj

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *